Felietony - U mnie! U mnie!::Felietony::Artykuły::Wywiady::Wiersze::Fraszki::Triolety::Limeryki::E-booki
Aforyzmy::Dziwny Słownik::Publikacje::Książki::Bannery::Linki::Autor::::Księga Gości''

WYBIERZ FELIETON:


 8 marca
 Felietonista
 A ja zastawiam się...
 Pytanie o granice
 Urlopowe przypadki
 O godności?
 Takie to podwórko.
 Mężczyzna - gorsza płeć.
 Dni przed Dniem Kobiet (2010).
 Taka jest prawda!
 Poczta.
 4 okiem krasnoluda.
 O P(p)oznaniu
 Jak żyć po końcu świata?
 Nowy Rok...
 O "mapie drogowej".
 Święty Spokój.
 Świat według Word-a.
 Do...
 Gamonie.
 Skrzekot.
 Mądrości narodów.
 Zapiski starszej pani.
 Dziura w myśleniu
 Chopin i Szopen, i...
 Są ludzie, którym czytanie szkodzi
 Bajki, baśnie i rzeczywistość
 A my?
 Po(d)stęp
 Bory i...
 Cyrk nasz widzę ogromny
 Warto było...
 Przegrana płeć.
 Słuchając i patrząc.
 Świat schodzi na psy.
 O rzeczach niemożliwych.
 Zima!
 Karkołomny wywiad o niczym
 Rzeczywistość opaczna
 O poszukiwaniu wspólnych przodków, czyli o przodkologii.
 Tłuste nad Dupą.
 Fachowcy.
 Ludzie.
 Jesienny spacer.
 Badania.
 Noc w lesie.
 Kandydat
 Batmany
 Z k.Raju@i.zeŚwiata
 Rozkołysane życie.
 Jestem kretynem.
 Wiązanka.
 Podzwonne.
 Chuck Norris kontra Strażnicy Arizony.
 Humor i piwo.
 CBOS zbadało...
 Śnieg i głupie pomysły.
 Gra.
 Stres!
 Oszczędność czasu.
 Opera czyli prawo wyboru.
 O człowieku, który rządził...
 O pieniądzach...
 Przez moment...
 Historyjka, a nawet dwie.
 Kłamstwa plaży
 Siła sugestii
 Ginąca płeć
 Przyczepka
 Przykre to...
 Jacy będziemy?
 Kanał specjalny
 Seriale
 Na golasa proszę...
 Luźnopis
 Balowicze i balony
 Rondo
 Z pozycji małpy
 Jesień
 Paradoksy
 Role
 Ogaćcie się porządnie!
 Uproszczenia
 Rower
 Wielkie żarcie
 Na żywo

 

8 MARCA


Dzień, jak co dzień. Ale nie zawsze i nie dla każdego. Niektórzy pamiętają jeszcze, że jest to dzień świąteczny,. Dawniej było to święto wracających z kwiatkiem w ręku, albo pijanych, z kwiatkiem lub bez. W ten sposób tradycji stawało się zadość. A tradycja rzecz święta i zanika powoli. Dzisiaj coraz większą estymą cieszą się Walentynki. Święto Zakochanych. Niby nie nasze, a tylko do nas przeflancowane, ale dobrze wpisuje się w ludzkie potrzeby wyrażania uczuć. Ludzie zawsze lubili i nadal lubią świętować. Wolą takie święta, które są dniami wolnymi od pracy. Trudno jednak sobie wyobrazić, aby Dzień Kobiet był obchodzony w dniu wolnym. To święto miało sens, kiedy przypadało w dzień roboczy. Dopiero wtedy było widać jego zasięg i znaczenie. Mężczyźni od rana chodzili z goździkami do zatrudnionych w firmie pań. Im więcej czasu mijało, tym chodzili gorzej. W tym dniu picie wódki w miejscu pracy było dopuszczalne. Oczywiście oficjalnie zabronione, ale powszechnie tolerowane. To był jeden z widocznych atrybutów Święta. Wzruszone kwiatkiem, czekoladą lub innym drobnym upominkiem panie stawiały wino lub wódkę. Wykładały upieczone ciasta. Wszyscy całowali się, pili, zakąszali kiszonym ogórkiem lub chlebem ze smalcem. Byli szczęśliwi. Co jakiś czas panowie biegali do sklepu, bo zawsze czegoś zabrakło. Nie, nie ogórków, czy chleba, tylko zapitki. W tym dniu kobiety miały pełne ręce roboty, także przed i po. Najpierw piekły, potem kroiły, podawały, hołubiły swoich mężczyzn. To znaczy tych, którzy przyszli złożyć im życzenia. Potem sprzątały i zmywały naczynia. Ot, zwyczajnie, jak w każde święto. Oczy miały wilgotne ze wzruszenia i mokre od pocałunków dłonie. W trakcie obchodów bywały chóralne śpiewy. Im później, tym bardziej frywolne. Kobiety dostawały często, poza drobiazgami, także prezenty bardziej wartościowe, najczęściej rajstopy. Nie skarpetki, nie majtki tylko rajstopy. W tych czasach rajstop nie można było nigdzie kupić, tak jak szynki i papieru toaletowego oraz sznurka do snopowiązałek, (dlatego nie było także stringów, które wymyślono znacznie później). Rajstopy w Dniu Kobiet były jak pomarańcze na Boże Narodzenie. Raz w roku były. Panie były szczęśliwe, a panowie jeszcze bardziej. Był to jedyny dzień w roku, kiedy mogli ugasić pragnienie bez poważniejszych konsekwencji w domu. Pod warunkiem, że podczas trudnego powrotu z pracy do domu nie zgubili kwiatka lub prezentu dla żony. Wiele pań także nie wylewało za kołnierz. Potem, kiedy święto dobiegało końca tzn. o godzinie 14-tej, 15-tej, a niekiedy nawet o 24-tej przenosiły się wraz z najbardziej chętnymi panami do prywatnych mieszkań i bawiły się dalej.

Dzisiaj dzień 8-my marca jest mniej świąteczny. Goździki zastąpiły tulipany, lub całe bukiety pięknych kwiatów, a produkty czekoladopodobne zastąpiła prawdziwa czekolada. W ręce całuje się rzadziej. W pracy się nie pije, a jeśli nawet to znacznie mniej oficjalnie i w znacznie mniejszych ilościach i znacznie lepsze trunki. Dzisiaj to nawet nie wiadomo, czy składać kobietom życzenia czy nie. Powszechnie głoszone równouprawnienie i równość płci koliduje z chęcią świętowania Dnia Kobiet. Dzisiaj kobiety, tak jak mężczyźni, pracują i świętują przez cały rok. Jeden dzień w roku wyróżniający tylko panie może być dowodem na brak równouprawnienia, na dominację kobiet, albo na to, że żadnej równości nadal nie ma i tylko w tym jednym dniu - na 365 - kobiety odzyskują należne im prawa i przywileje. Na dodatek, niektóre Panie uważają, że takie święto w rzeczywistości je dyskredytuje, tłamsi, stanowi dowód, ze jednak są, na co dzień szykanowane przez mężczyzn, którzy przypominają sobie o nich tylko raz, nie zauważając w pozostałe dni. Kobiety mają już własną partię, teraz dążą do parytetu w wyborach i Dzień Kobiet staje się anachronizmem. Ale tradycja rzecz święta, odchodzi powoli, więc - tym Paniom, które szanują tradycję - Panowie, którzy szanują kobiety, składają życzenia:



Wszystkiego Najlepszego w Dniu Święta Kobiet!


Henryk Brunon Szumielski - 17.02.2010

















       © Henryk Brunon Szumielski - wszelkie prawa zastrzeżone.                               Webdesign: Mateusz Szumielski 2005.