Felietony - U mnie! U mnie!::Felietony::Artykuły::Wywiady::Wiersze::Fraszki::Triolety::Limeryki::E-booki
Aforyzmy::Dziwny Słownik::Publikacje::Książki::Bannery::Linki::Autor::::Księga Gości

WYBIERZ FELIETON:


 Poczta.
 4 okiem krasnoluda.
 O P(p)oznaniu
 Jak żyć po końcu świata?
 Nowy Rok...
 O "mapie drogowej".
 Święty Spokój.
 Świat według Word-a.
 Do...
 Gamonie.
 Skrzekot.
 Mądrości narodów.
 Zapiski starszej pani.
 Dziura w myśleniu
 Chopin i Szopen, i...
 Są ludzie, którym czytanie szkodzi
 Bajki, baśnie i rzeczywistość
 A my?
 Po(d)stęp
 Bory i...
 Cyrk nasz widzę ogromny
 Warto było...
 Przegrana płeć.
 Słuchając i patrząc.
 Świat schodzi na psy.
 O rzeczach niemożliwych.
 Zima!
 Karkołomny wywiad o niczym
 Rzeczywistość opaczna
 O poszukiwaniu wspólnych przodków, czyli o przodkologii.
 Tłuste nad Dupą.
 Fachowcy.
 Ludzie.
 Jesienny spacer.
 Badania.
 Noc w lesie.
 Kandydat
 Batmany
 Z k.Raju@i.zeŚwiata
 Rozkołysane życie.
 Jestem kretynem.
 Wiązanka.
 Podzwonne.
 Chuck Norris kontra Strażnicy Arizony.
 Humor i piwo.
 CBOS zbadało...
 Śnieg i głupie pomysły.
 Gra.
 Stres!
 Oszczędność czasu.
 Opera czyli prawo wyboru.
 O człowieku, który rządził...
 O pieniądzach...
 Przez moment...
 Historyjka, a nawet dwie.
 Kłamstwa plaży
 Siła sugestii
 Ginąca płeć
 Przyczepka
 Przykre to...
 Jacy będziemy?
 Kanał specjalny
 Seriale
 Na golasa proszę...
 Luźnopis
 Balowicze i balony
 Rondo
 Z pozycji małpy
 Jesień
 Paradoksy
 Role
 Ogaćcie się porządnie!
 Uproszczenia
 Rower
 Wielkie żarcie
 Na żywo

 

Poczta



Poczta Polska nareszcie się reformuje. Plan jest doskonały. Chodzi o to, aby zlikwidować wszystko co się da oprócz, oczywiście, samej Dyrekcji. Przy okazji podniesie się ceny opłat za dostarczanie paczek i listów. To mnie akurat nie dziwi. Skoro przedstawiciele dyrekcji będą je dostarczali osobiście, to musi kosztować, bo przecież ich pensje są znacznie wyższe niż pracowników w wiejskich placówkach pocztowych, które zgodnie z planem, zostaną zlikwidowane. Podobno do reform zmusił Dyrekcję kryzys i UKE. Kryzys niestety jest zbyt słaby, aby zlikwidować Dyrekcję, a Dyrekcja sama się przecież nie zlikwiduje. Może zrobi to UKE. Im szybciej, tym lepiej. Zresztą jakaś dyrekcja będzie, bo jakaś być przecież musi. Gdyby z jednej Poczty Polskiej zrobić kilka poczt w Polsce, to i ta jedna największa Dyrekcja mogłaby zostać zlikwidowana. Na dodatek wtedy może warto byłoby korzystać z poczty i wysyłać listy. Teraz, jeśli ktoś chce być pewny, że list dotrze na czas to powinien - nie, nie wysyłać priorytetu, lecz zawieźć go osobiście do adresata. Nawet kulejącą na oba koła koleją.

To, że mają zostać zlikwidowane placówki pocztowe na wsi wcale mnie nie dziwi, bo rolnicy mają przecież pracować, aby zarobić na składki na KRUS, a nie listy pisać, nie wiadomo po co i do kogo. Zresztą w Warszawie i tak pewnie sądzą, że na wsi analfabetyzm jeszcze trzyma się mocno i nie należy mu przeszkadzać. Może wcale nie warto Poczty Polskiej reformować, tylko ją od razu zlikwidować? Przecież listy najszybciej dochodzą jako emalie, a wiadomości poprzez Skype lub Gadu Gadu. Nawet hasła z rozwiązanych krzyżówek można wysłać SMS-em. Po co więc ta Poczta? Komu ma służyć? Nam, tradycjonalistom, którzy preferują listy pisane własnoręcznie długopisem lub piórem na papierze, którzy uważamy, że dzień bez lizania znaczka jest dniem straconym? Ale czy dla konserwatywnej części społeczeństwa, którą niewątpliwie stanowią lizacze znaczków warto utrzymywać Dyrekcję i całą Pocztę Polską? Prywatne poczty utrzymałyby się same, tą trzymamy i tak za długo. Trzymamy, bo nawet skuteczny jak mało który Urząd Komunikacji Elektronicznej sam mógłby nie dać rady. Na szczęście przyszedł kryzys. Na coś się wreszcie przydał. Powinno być wiele organizacji pocztowych w Polsce, przynajmniej kilka. Demokracja to wolność wyboru. Teraz mamy wybór pomiędzy Pocztą Polską, a Pocztą Polską. Wybór polega na tym, że możemy pisać, albo nie pisać, wysyłać, albo nie wysyłać. Tak jak ten chłop, który pytany o kwalifikacje powiedział, że może kopać. A na pytanie dodatkowe, co jeszcze może robić? Odpowiedział, że może nie kopać.

Szanuję ludzi pracujących na poczcie. Mam wśród nich wielu znajomych. Tymi, którzy rzeczywiście pracują są listonosze i panie w okienkach. Są oni, niestety, także tymi, na których ofiary Dyrekcji, czyli klienci poczty, wyładowują swoje niezadowolenie. Ci zestresowani ludzie, za to, że cierpią nie za swoje winy, powinni otrzymywać dodatek szkodliwy w wysokości co najmniej drugiej pensji. Dodatek ten nie powinien być wypłacany z budżetu państwa, czy z dochodów poczty, lecz z pensji Dyrekcji.

A co będzie kiedy reformowana Poczta padnie? Będzie dobrze. Powstaną inne. Inaczej zarządzane. Przez innych ludzi, inaczej organizujących pracę. Dzisiejsi, źle opłacani pracownicy znajdą w nich swoje miejsce, bo fachowiec potrzebny jest zawsze i wszędzie. Może będą mieli lepsze warunki pracy? A jeśli Poczta Polska przeżyje, to co? Cóż, wtedy należy wynająć jakąś dyrekcję, z kraju, gdzie usługi pocztowe są na wysokim poziomie i niech rządzi tą naszą Pocztą.

Wierzę, że prezes UKE, kobieta która radzi sobie z TPSA, z Dyrekcją także sobie poradzi. Ku zadowoleniu wszystkich, poza samą Dyrekcją. Muszę kończyć. Idę na pocztę sprawdzić czy jest już "priorytet", który tydzień temu wysłał z Poznania mój syn.

Henryk Brunon Szumielski - 08-02-2009





















       © Henryk Brunon Szumielski - wszelkie prawa zastrzeżone.                               Webdesign: Mateusz Szumielski 2005.