4 okiem krasnoluda. O P(p)oznaniu Jak żyć po końcu świata? Nowy Rok... O "mapie drogowej". Święty Spokój. Świat według Word-a. Do... Gamonie. Skrzekot. Mądrości narodów. Zapiski starszej pani. Dziura w myśleniu Chopin i Szopen, i... Są ludzie, którym czytanie szkodzi Bajki, baśnie i rzeczywistość A my? Po(d)stęp Bory i... Cyrk nasz widzę ogromny Warto było... Przegrana płeć. Słuchając i patrząc. Świat schodzi na psy. O rzeczach niemożliwych. Zima! Karkołomny wywiad o niczym Rzeczywistość opaczna O poszukiwaniu wspólnych przodków, czyli o przodkologii. Tłuste nad Dupą. Fachowcy. Ludzie. Jesienny spacer. Badania. Noc w lesie. Kandydat Batmany Z k.Raju@i.zeŚwiata Rozkołysane życie. Jestem kretynem. Wiązanka. Podzwonne. Chuck Norris kontra Strażnicy Arizony. Humor i piwo. CBOS zbadało... Śnieg i głupie pomysły. Gra. Stres! Oszczędność czasu. Opera czyli prawo wyboru. O człowieku, który rządził... O pieniądzach... Przez moment... Historyjka, a nawet dwie. Kłamstwa plaży Siła sugestii Ginąca płeć Przyczepka Przykre to... Jacy będziemy? Kanał specjalny Seriale Na golasa proszę... Luźnopis Balowicze i balony Rondo Z pozycji małpy Jesień Paradoksy Role Ogaćcie się porządnie! Uproszczenia Rower Wielkie żarcie Na żywo |
|
4 OKIEM KRASNOLUDA Firma "DELL" postanowiła przenieść swoją fabrykę komputerów z Irlandii do Polski - doniosła prasa. DELL postępuje racjonalnie i mądrze. Po co Polacy mają dojeżdżać do Irlandii do pracy, skoro mogą to samo robić u siebie. Będąc u siebie będą mniej zmęczeni i bardziej wydajni. To właśnie bierze pod uwagę światowy gigant w produkcji komputerów zwalniając 2000 Polaków i Irlandczyków w Irlandii, a w to miejsce zatrudniając 1000 Polaków w Polsce. Chyba, że Irlandczycy także przyjadą do Łodzi. Polscy lekarze odnieśli sukces na światową skalę. Człowiek, który ze względu na chorobę nigdy się nie uśmiechał, teraz się uśmiecha. Podano, że pierwszy pacjent ma 45 lat. Wydaje się jednak, że jest to już - co najmniej - drugi pacjent. Pierwszy miał 59 lat, kiedy nagle, najczęściej bez wyraźnej przyczyny, zaczął się uśmiechać. Na dodatek w sytuacjach kiedy nikomu raczej do śmiechu nie było. Można to było oglądać w telewizji. Tylko dlaczego tym pierwszym wyleczonym pacjentem nikt się nie chwali? Może dlatego, że uśmiech jest trochę przesterowany, a korygowanie jeszcze trwa i idzie opornie? Adam Małysz jeszcze próbuje podskakiwać. Szkoda. Miejsce króla jest na tronie, tam gdzie lud - należne - pokłony składał mu będzie po kres jego żywota. Podskoki na skoczni nie uchodzą, szkodzą wizerunkowi, niszczą legendę, która tak pięknie się zaczynała. Jak tak dalej pójdzie, to za kilkanaście lat nikt nie będzie pamiętał o Mistrzu. Co najwyżej tylko o tym, że po bułce z bananem wszystko jest możliwe. Teraz też. Wicepremier tłumaczył w telewizji decyzję premiera o odwołaniu ministra sprawiedliwości tym, że chcą teraz ustanowić taki nowy standard. Pięknie. W Polsce podobno rocznie wiesza się około 30 więźniów, więc każdego roku będzie urzędowało 30 ministrów sprawiedliwości, a do tego jeszcze dwa razy tylu zastępców. Nowy standard daje szanse zostania ministrem każdemu. Po kilku latach obowiązywania trzeba będzie na stanowisko ministra powoływać nawet więźniów, bo może zabraknąć innych chętnych. W końcu standard obowiązuje na wszystkich szczeblach władzy, a więc - pijanemu lekarzowi umrze pacjent, wymieniony zostanie minister zdrowia, w policyjnym areszcie zastrzeli się z policyjnej broni jakiś zatrzymany, leci cała komenda główna policji... itd. itp. U krasnoludów taki standard by nie przeszedł. Teraz każda firma będzie miała strażaka na własność. Czy gdyby jednym z rządzących był ginekolog to w każdej firmie byłby obowiązkowo zatrudniony ginekolog? Nawet w całkowicie męskim chórze? Dawniej było strasznie. Teraz nareszcie jest wesoło. Henryk Brunon Szumielski - 23.01.2009. |
| © Henryk Brunon Szumielski - wszelkie prawa zastrzeżone. Webdesign: Mateusz Szumielski 2005. |