Zapiski starszej pani. Dziura w myśleniu Chopin i Szopen, i... Są ludzie, którym czytanie szkodzi Bajki, baśnie i rzeczywistość A my? Po(d)stęp Bory i... Cyrk nasz widzę ogromny Warto było... Przegrana płeć. Słuchając i patrząc. Świat schodzi na psy. O rzeczach niemożliwych. Zima! Karkołomny wywiad o niczym Rzeczywistość opaczna O poszukiwaniu wspólnych przodków, czyli o przodkologii. Tłuste nad Dupą. Fachowcy. Ludzie. Jesienny spacer. Badania. Noc w lesie. Kandydat Batmany Z k.Raju@i.zeŚwiata Rozkołysane życie. Jestem kretynem. Wiązanka. Podzwonne. Chuck Norris kontra Strażnicy Arizony. Humor i piwo. CBOS zbadało... Śnieg i głupie pomysły. Gra. Stres! Oszczędność czasu. Opera czyli prawo wyboru. O człowieku, który rządził... O pieniądzach... Przez moment... Historyjka, a nawet dwie. Kłamstwa plaży Siła sugestii Ginąca płeć Przyczepka Przykre to... Jacy będziemy? Kanał specjalny Seriale Na golasa proszę... Luźnopis Balowicze i balony Rondo Z pozycji małpy Jesień Paradoksy Role Ogaćcie się porządnie! Uproszczenia Rower Wielkie żarcie Na żywo |
|
Zapiski starszej pani Te notatki przysłał nam pewien wnuk. Jego babcia zmarła. Tyle po niej pozostało. Ze względu na konieczność ochrony danych osobowych nie podajemy imienia, ani nazwiska ani żadnych dat, a nawet nazwy miejscowości. Nie podamy także, jakiego kraju to dotyczy. A oto zapiski starszej pani: ˇ Zrobiłam listę najpotrzebniejszych wydatków. Wyszło mi prawie 800 tysięcy złotych. To jeszcze nie wszystko. Lista jest otwarta. ˇ Roztrwoniłam półtora miliona w jeden dzień. ˇ Tym razem przepuściłam dwanaście. Ten system jest do d... ˇ Było sześć. Puściłam je lekką rączką. Stać mnie. Jeszcze. ˇ Przyszedł listonosz z rentą. Dałam mu dwa razy. To znaczy chciałam dać (przez roztargnienie). Uczciwy człowiek, drugi raz nie wziął. ˇ Kupiłam żarcie dla Pikusia. Dobre. ˇ Przeszło mi koło nosa siedem milionów. I tak by nie starczyło na najpilniejsze potrzeby. Ale dwa złote szlag trafił. ˇ Znajoma rzeźniczka jak zwykle zostawiła mi resztki dla pieska. Wyśmienite. Od czasu jak Pikus zdechł jem do syta. ˇ Znowu kumulacja - dziewięć milionów. Nie chcę się dzielić z mafią. Nie gram. ˇ Zgubiłam pięć złotych, ale tego samego dnia znalazłam dwa. Szczęście w nieszczęściu. ˇ Oglądałam telewizję przez okno sąsiadów. Taki miły pan mówił, że teraz wszyscy dobrze zarabiamy. To mi poprawiło humor. Jeśli wygram kupię sobie telewizor. ˇ Znalazłam zapiski ojca. Same liczby. Błędne skreślenia. Mógłby się tatuś lepiej postarać. Spaliłam je. ˇ Przyszedł nowy listonosz. Powiedział, że sama mam iść na pocztę po rentę. On się boi z taką dużą kwotą chodzić. Nie poszłam. Ja też się boję. ˇ Wzięłam u rzeźnika na zeszyt. Biedny Pikuś nie może przecież głodować. ˇ Sąsiad dał mi telewizor. Kupił sobie nowy. Zaraz potem przyszedł facet z elektrowni i odciął mi prąd. Chyba jednak pójdę na pocztę. ˇ Znalazłam w książce sto złotych. Rzeźniczka powiedziała, że zrobili je jeszcze za czasów Gierka. Nie chciała ich nawet za darmo. Po targach dała mi za darmo kilo kości. ˇ Podnieśli mi rentę o 4,30 i jakąś składkę (nie wiem, na co) o 2,50. I prąd o 10% ˇ Przyszedł złodziej. Szukał pieniędzy. Ja mu pomagałam. Znaleźliśmy pod materacem trzysta złotych. Dobry człowiek. Podzielił się. ˇ Kupiłam sobie Ginko Biloba na poprawę pamięci i herbatę. Na prąd nie starczyło. Patrzę na telewizor. Póki jasno. ˇ Więcej złodzieja nie wpuszczę. Będę szukała sama. Pikuś zdechnie chyba po raz drugi. ˇ Hura! Wygrałam! 16 Złotych. Jestem w szpitalu. Lekarze mówią, że to szok pourazowy. ˇ Znowu szok. Przenieśli mnie na ginekologię. Tu leżą sami faceci. Przenieśli ich z chirurgii innego szpitala. Ja jestem dopiero w trzecim, a leżę już piąty dzień. Wnuk powiedział nam, że sprzedał mieszkanie babci. Nic mu po nim. Ma dwa własne. A teraz, kiedy, dzięki babcinym liczbom, wygrał prawie cztery miliony złotych jedzie w podróż dookoła świata. Nie ma głowy, ani czasu, aby stawiać staruszce pomnik. Zresztą ona była taka skromna. Na pewno by się źle czuła na cokole. Pod cokołem także. Poza tym są lepsze, bardziej rentowne inwestycje niż pomnik na cmentarzu. Wnuk jest nowoczesny. Wie, co mówi. Henryk Brunon Szumielski - 14.04.2008. |
| © Henryk Brunon Szumielski - wszelkie prawa zastrzeżone. Webdesign: Mateusz Szumielski 2005. |