Felietony - U mnie! U mnie!::Felietony::Artykuły::Wywiady::Wiersze::Fraszki::Triolety::Limeryki::E-booki
Aforyzmy::Dziwny Słownik::Publikacje::Książki::Bannery::Linki::Autor::::Księga Gości

WYBIERZ FELIETON:


 Dziura w myśleniu
 Chopin i Szopen, i...
 Są ludzie, którym czytanie szkodzi
 Bajki, baśnie i rzeczywistość
 A my?
 Po(d)stęp
 Bory i...
 Cyrk nasz widzę ogromny
 Warto było...
 Przegrana płeć.
 Słuchając i patrząc.
 Świat schodzi na psy.
 O rzeczach niemożliwych.
 Zima!
 Karkołomny wywiad o niczym
 Rzeczywistość opaczna
 O poszukiwaniu wspólnych przodków, czyli o przodkologii.
 Tłuste nad Dupą.
 Fachowcy.
 Ludzie.
 Jesienny spacer.
 Badania.
 Noc w lesie.
 Kandydat
 Batmany
 Z k.Raju@i.zeŚwiata
 Rozkołysane życie.
 Jestem kretynem.
 Wiązanka.
 Podzwonne.
 Chuck Norris kontra Strażnicy Arizony.
 Humor i piwo.
 CBOS zbadało...
 Śnieg i głupie pomysły.
 Gra.
 Stres!
 Oszczędność czasu.
 Opera czyli prawo wyboru.
 O człowieku, który rządził...
 O pieniądzach...
 Przez moment...
 Historyjka, a nawet dwie.
 Kłamstwa plaży
 Siła sugestii
 Ginąca płeć
 Przyczepka
 Przykre to...
 Jacy będziemy?
 Kanał specjalny
 Seriale
 Na golasa proszę...
 Luźnopis
 Balowicze i balony
 Rondo
 Z pozycji małpy
 Jesień
 Paradoksy
 Role
 Ogaćcie się porządnie!
 Uproszczenia
 Rower
 Wielkie żarcie
 Na żywo

 




Dziura w myśleniu


Pewna zacna kobieta podczas dyskusji zwróciła mi uwagę na fakt, ze niektóre działania, które nam mieszkańcom wydają się bez sensu w rzeczywistości są dobrze przemyślane. Na tym polega myślenie ekonomiczne - dodała. Dyskusję prowadziliśmy na konkretny temat. Ja byłem pewny swoich racji i pozostałem przy swoim zdaniu. Do czasu. Postanowiłem argumentację owej pani odnieść do czegoś, co nie było przedmiotem sporu. Od razu rzecz dojrzałem inaczej. Zacna kobieta miała rację. Spróbuję to wyjaśnić na przykładzie dziury w jezdni.

Większość ludzi, ja także, sądzi, że dziura powinna być jak najszybciej załatana. Niestety to jest właśnie myślenie nieekonomiczne, szkodliwe. Dziura powinna trwać na swoim stanowisku i czyhać na przejeżdżające auta jak najdłużej Załatana dziura to tylko koszty. Dziura otwarta, to źródło stałego przychodu. Oczywiście są także koszty, ale one dotyczą właścicieli aut. To, co dla nich jest stratą, to dla właściciela drogi czysty zysk. Urwałeś zawieszenie, zniszczyłeś przedwcześnie amortyzatory, omijałeś dziurę i zrobiłeś stłuczkę - doskonale. Im straty posiadacza pojazdu większe, tym lepiej. W ten sposób zwiększasz obroty w warsztatach samochodowych i w sklepach motoryzacyjnych, a oni płacą większe podatki. Jest więcej pieniędzy w budżecie, to można budować nowe drogi. Nowe drogi - nie po to, abyś dalej zajechał lecz po to, aby powstały nowe dziury i również w przyszłości płynęły pieniądze do kasy. Kierowca, chwilowo pozbawiony auta idzie pieszo, więc poprawia swoje zdrowie. Korzysta z komunikacji miejskiej - to tak jak poprzednio - większy obrót, większe zyski, więcej pieniędzy w kasie. Jeśli idzie pieszo to pewnie po drodze kupi parasol, bo deszcz pada - znowu jak wyżej. Posiadacze aut tracą, ale społeczeństwo zyskuje. Dziura to także oszczędności. To pieniądze, które nie zostały wydane na jej załatanie. Posiadacze nigdy nie byli dobrze postrzegani. Lenin zrobił rewolucję, a Marks wymyślił przeciwko nim walkę klas. Te klasy walczyły kiedyś i walczą teraz. Tylko, że teraz trwa walka pomiędzy klasą posiadaczy samochodów, a klasą właścicieli dziur. Chyba nie trzeba udowadniać, którym wiedzie się lepiej.

Tak, przyznaję rację owej zacnej kobiecie, którą przywołałem na początku tego tekstu. Grunt to myślenie ekonomiczne. Przerzucanie kosztów własnych na innych jest niewątpliwie krokiem w dobrym kierunku. Posiadacz kilkudziesięciu dziur z głodu nie umrze. Właściciel kilkudziesięciu aut może pójść z torbami. Owa dama miała rację. Wszystko jednak zależy od tego, z jakiej pozycji się patrzy. Z pozycji dziury, czy z pozycji koła.

Na zakończenie z innej beczki. "Najlepszy bank w Polsce" ma widocznie w Elblągu najgorszy oddział. Ile razy chcę pobrać pieniądze, to bankomat jest chwilowo nieczynny, a wtedy, kiedy jest chwilowo czynny, to nie wypłaca pieniędzy, bo "wystąpił błąd podajnika". Na dodatek banku nie stać nawet na lampę naftową, nie wspominając o oświetleniu elektrycznym i operacje w nocy, pod stojącym rusztowaniem, odbywają się w ciemności.

Dziura w myśleniu?

Henryk Brunon Szumielski - 04.03.2008.






       © Henryk Brunon Szumielski - wszelkie prawa zastrzeżone.                               Webdesign: Mateusz Szumielski 2005.