Kłamstwa plaży Siła sugestii Ginąca płeć Przyczepka Przykre to... Jacy będziemy? Kanał specjalny Seriale Na golasa proszę... Luźnopis Balowicze i balony Rondo Z pozycji małpy Jesień Paradoksy Role Ogaćcie się porządnie! Uproszczenia Rower Wielkie żarcie Na żywo |
|
Każdy wie, że politycy dzielą się na mądrych i na głupich. Kiedy zbiorą się razem to nie ma mądrych. To znaczy na głupotę nie ma mocnych. Teraz to już nawet telewizja to rozumie. Dawno zrozumieli to satyrycy ? najweselej i najśmieszniej jest w sejmie. Zamiast więc puszczać wenezuelskie seriale bardziej opłaca się pokazywać obrady lub posiedzenia komisji. Wszystkie pozostałe elementy całodobowego programu mogą być temu podporządkowane ? wywiad z oszołomem, rozmowa z krętaczem, wymiana poglądów ze szpiegiem, tok-szoł z aferzystą, czy widzenie z posłem przez wizjer. Na to wszystko 24 godziny to za mało. Szczególnie jeśli trzeba jeszcze gdzieś upchnąć programy dla dzieci i prognozę pogody. Najwyższy czas, aby powstał specjalny kanał telewizyjny do którego wpuszczani byliby politycy i tylko oni. Dyżurny Błazen (za godziwe pieniądze, chętnie obejmę tą posadę) komentowałby to, co widz widzi, puszczał oklaski i salwy śmiechu, aby maksymalnie ułatwić rozumienie. Mógłby nawet niektóre wypowiedzi tłumaczyć na polski język potoczny, oraz wstawiać piii-iii, tam gdzie język potoczny użyty został przez samego polityka. W tym kanale politycy bez przerwy mogliby wyrażać swoje poglądy. Zaproszeni do studia mogliby ogłaszać strajk lub blokadę mikrofonu, albo jakoś inaczej uatrakcyjniać widzom odbiór. Można by także puszczać reklamówki posłów (płatne oczywiście), coś na wzór reklam erotycznych, w których dziewczyny prezentują swoje wdzięki, tylko tu ujawniane byłyby wdzięki intelektualne, a nie cielesne. Każdy mógłby powiedzieć, co zrobi kiedy już zostanie prezydentem, premierem lub ministrem, lub wszystkim naraz. Podczas takiej wypowiedzi mógłby pozdrowić bliskich z Kraśnika lub dawno nie ściskaną tłumaczkę. W ostateczności mógłby nawet udzielać porad bezdomnym i bezrobotnym oraz ich rodzinom jak przeżyć do najbliższych wyborów. Pod warunkiem, że zagłosują właśnie na niego. Taki program powinien być uruchomiony na kilka lat przed wyborami, czyli powinien lecieć permanentnie, aby widzowie nauczyli się rozróżniać polityków po sylwetce (intelektualnej oczywiście). Pomiędzy poszczególnymi segmentami programu można pokazywać ważne dokumenty jak na przykład, zaświadczenie, że dana osoba jest już zdrowa wydane przez upoważnioną poradnię zdrowia psychicznego oraz - podczas prezentacji najmocniejszych głów ? zaświadczenie z policji o stopniu upojenia alkoholowego w którym delikwent potrafił jeszcze iść, a nawet śpiewać. Trochę więksi cherlacy mogą się legitymować wskazaniami alkomatu i oświadczeniem drogówki, że już nie mógł samodzielnie chodzić, ale samochodem poruszał się jeszcze dość sprawnie. Dodałbym jeszcze dokumenty wystawione przez państwa trzecie, świadczące o tym, że obywatel taki a taki nigdy nie zdradził tajemnic państwowych i nadal to czyni. Otóż to! Trwa nagonka na naszych działaczy politycznych i gospodarczych, że mieli, mają lub mogą mieć kontakty z agentami. Nikomu jednak nie przyszło do głowy, że oni po prostu chcą tych agentów zwerbować, aby służyli polskiej racji stanu. Poza tym wszystko jest dziwne ? każą się ujawniać naszym agentom, a nikt nie chce ujawniać i lustrować agentów obcych. Dlaczego Polak w Polsce ma mieć gorzej? O tym wszystkim powinno być w tym programie na specjalnie wydzielonym kanale. Tam i tylko tam. Od tej pory można by wreszcie oglądać telewizję - na pozostałych kanałach. |
| © Henryk Brunon Szumielski - wszelkie prawa zastrzeżone. Webdesign: Mateusz Szumielski 2005. |