A my? Po(d)stęp Bory i... Cyrk nasz widzę ogromny Warto było... Przegrana płeć. Słuchając i patrząc. Świat schodzi na psy. O rzeczach niemożliwych. Zima! Karkołomny wywiad o niczym Rzeczywistość opaczna O poszukiwaniu wspólnych przodków, czyli o przodkologii. Tłuste nad Dupą. Fachowcy. Ludzie. Jesienny spacer. Badania. Noc w lesie. Kandydat Batmany Z k.Raju@i.zeŚwiata Rozkołysane życie. Jestem kretynem. Wiązanka. Podzwonne. Chuck Norris kontra Strażnicy Arizony. Humor i piwo. CBOS zbadało... Śnieg i głupie pomysły. Gra. Stres! Oszczędność czasu. Opera czyli prawo wyboru. O człowieku, który rządził... O pieniądzach... Przez moment... Historyjka, a nawet dwie. Kłamstwa plaży Siła sugestii Ginąca płeć Przyczepka Przykre to... Jacy będziemy? Kanał specjalny Seriale Na golasa proszę... Luźnopis Balowicze i balony Rondo Z pozycji małpy Jesień Paradoksy Role Ogaćcie się porządnie! Uproszczenia Rower Wielkie żarcie Na żywo |
|
A my? Czytam właśnie biografię Karola Darwina. Darwin tak bardzo bał się opublikować swoją pracę o pochodzeniu gatunków, która burzyła dotychczasowy porządek ustanowiony przez Kościół, że o mało co, a Wallace opublikowałby podobne, swoje własne przemyślenia, jako pierwszy. W wiktoriańskiej Anglii było nie do pomyślenia, aby nauka i wiara mogły mieć różne poglądy na tę samą rzecz. Jeśli poglądy były różne, to znaczyło, że nauka była bluźnierstwem. Cóż, niewiele się od tego czasu zmieniło, bo i dzisiaj w Polsce, są politycy, którzy stoją na takim samym stanowisku głosząc je na forum Unii Europejskiej, co znajduje swój oddźwięk w polskim sejmie. Jednak w XXI wieku powinniśmy sobie zdawać sprawę, że nauka nie jest przeciwstawna wierze i odwrotnie. Nauka jest do rozumienia, a wiara do wierzenia. Kto chce badać prawdy wynikające z wiary przy pomocy narzędzi naukowych, ten w pewnym sensie bluźni. Ale ten, kto bezkrytycznie zawierza nauce, a nie stara się zrozumieć jej osiągnięć, jest nieukiem, lub głupcem. Naukę weryfikuje się poprzez kolejne badania naukowe, poprzez eksperymenty, poprzez uzyskiwanie tych samych wyników przez różnych uczonych, poprzez sprawdzenie czy dana teoria wpisuje się w inne teorie, tworząc łącznie, w miarę spójny, obraz świata. Nie można zawierzać nauce, bo gdyby tak czyniono wiedza o świecie stanęłaby w miejscu. Słońce nadal krążyłoby wokół płaskiej Ziemi. Nauce potrzebny jest sceptycyzm, podejście burzycielskie. W religii, w wierze, zwątpienie jest grzechem, oddala nas od Boga, świadczy o tym, że wiara nie jest zbyt głęboka. Na dodatek obie - pozornie przeciwstawne - sfery, wcale się wzajemnie nie wykluczają. Nauka nigdy nie wyjaśnia wszystkiego. Wiara w istnienie Boga nie potrzebuje dowodów, chociaż ludzie ich oczekują. Tomasz musiał włożyć palec w ranę Chrystusa, aby uwierzyć, że ten - zabity - nadal żyje. Kolejne zastępy uczonych posuwając naukę do przodu, odkrywając nowe prawa i zależności, tworząc nowe hipotezy i teorie, dokonując nowych odkryć - odsuwają Boga dalej, gdzieś na skraj badanego Nieba. I jest to jak horyzont, który odsuwa się od nas tak długo, dopóki idziemy, ale jest zawsze. Uczeni nigdy nie skończą swojej pracy. Oni idą, a On czeka. Ludzie mają zróżnicowany stosunek do nauki i do wiary. Jedni wierzą, inni starają się zrozumieć, część wierzy i rozumie, a pozostali? Myślą, że myślą. Karol Darwin w końcu opublikował swoje dzieło, i nadal działo się to w wiktoriańskiej Anglii. Często mówimy "czasy się zmieniają", ale przecież nie chodzi tylko o przemiany w świecie materialnym, chodzi o to, że zmieniają się ludzie, i ludzie zmieniają czasy, w których przyszło im żyć. A my? Jesteśmy wielcy, tylko czasy byle jakie? A może jesteśmy zbyt mali, aby czasy były wielkie? Każdy sam musi ocenić, jaką rolę pełni w otaczającym świecie i ile miejsca świat zajmuje w nim. To nie jest sprawą wiary, ani sprawą nauki, to wynik indywidualnych wyborów, których każdy każdego dnia dokonuje. PS. Po napisaniu tego felietonu przeczytałem w prasie recenzję książki pod tytułem; CZY PRZED WIELKIM WYBUCHEM BYŁ BÓG? Wiem już co będę czytał kiedy skończę czytać biografię Darwina. Henryk Szumielski - 05.11.2007. |
| © Henryk Brunon Szumielski - wszelkie prawa zastrzeżone. Webdesign: Mateusz Szumielski 2005. |