Cyrk nasz widzę ogromny Warto było... Przegrana płeć. Słuchając i patrząc. Świat schodzi na psy. O rzeczach niemożliwych. Zima! Karkołomny wywiad o niczym Rzeczywistość opaczna O poszukiwaniu wspólnych przodków, czyli o przodkologii. Tłuste nad Dupą. Fachowcy. Ludzie. Jesienny spacer. Badania. Noc w lesie. Kandydat Batmany Z k.Raju@i.zeŚwiata Rozkołysane życie. Jestem kretynem. Wiązanka. Podzwonne. Chuck Norris kontra Strażnicy Arizony. Humor i piwo. CBOS zbadało... Śnieg i głupie pomysły. Gra. Stres! Oszczędność czasu. Opera czyli prawo wyboru. O człowieku, który rządził... O pieniądzach... Przez moment... Historyjka, a nawet dwie. Kłamstwa plaży Siła sugestii Ginąca płeć Przyczepka Przykre to... Jacy będziemy? Kanał specjalny Seriale Na golasa proszę... Luźnopis Balowicze i balony Rondo Z pozycji małpy Jesień Paradoksy Role Ogaćcie się porządnie! Uproszczenia Rower Wielkie żarcie Na żywo |
|
Cyrk nasz widzę ogromny. Im dłużej żyję, tym bardziej się dziwię. Powinno być odwrotnie, a nie jest. Może to ja dziwak jestem, albo czasy takie? Cóż mnie tak dziwi? Właściwie wszystko. To, że jeżeli zawali się most (nawet, jeśli to na innym kontynencie) to u nas zaraz ogłasza się, że sprawdzone zostaną wszystkie mosty. Jeżeli gdzieś w świecie wypadkowi ulegnie autokar, to u nas zaraz dokonuje się przeglądu autobusów. Kiedy urwie się ktoś z karuzeli, sprawdzamy karuzele. Dziwią mnie także jeszcze inne rzeczy. Otóż w takim kraju jak nasz, gdzie jeśli człowiek zginie w wyniku katastrofy drogowej to rodzina od rządu nie dostaje nic - chociaż często stan dróg, za które odpowiada państwo doprowadza ludzi do śmierci - za to kiedy człowiek zginie w takim samym wypadku we Francji, to dostaje od naszego rządu ponad 100 tysięcy złotych. W takim kraju należałoby się spodziewać, że miejsca na drodze szczególnie niebezpieczne zostaną szybko zlikwidowane, a nie są. Przecież aż się prosi, aby zlikwidować przejścia dla pieszych, bo na nich ginie znacznie więcej osób niż na innych odcinkach drogi. A przejścia istnieją nadal. Niedopatrzenie jakieś czy co? Przecież to się wpisuje w tą samą logikę decyzji. Czym się różni Polak w Polsce od Polaka we Francji, po śmierci? Ponieważ wielu z nas jeszcze zginie, bo taka jest właściwość ruchu drogowego, to rodziny powinny ukrywać fakt śmierci na drodze, szybko sprzątnąć ciało i wieźć nieboszczyka do Francji. Logiczne? Dawniej powiedziałbym, że to jakieś bzdury. Dzisiaj odpowiem - logiczne i racjonalne. Kiedy Sandra pokazała cycek na plaży w Egipcie, w Polsce od razu zaczęto sprawdzać plaże, czy przypadkiem ktoś nie opala się topless i grozić mandatem, tym którzy to czynią. Nikt nie zwróciłby, więc pewnie uwagi na panie, które opalają się w biustonoszu, ale bez majtek. Może warto taki eksperyment zrobić. Najlepiej w Egipcie, lub we Francji wtedy wieść rozniesie się szybciej, a my, w Polsce szybko zrobimy kolejny przegląd. Z wicepremiera chciano zrobić przestępcę, aby usunąć go z rządu. Po co, przecież, w świetle prawa już jest przestępcą i takie wrabianie biedaka w czyny niepopełnione jest dla niego krzywdzące i wymaga wsparcia ze strony uczciwych ludzi. Ot logika. Kiedy zawalił się namiot cyrkowy od razu wzięto się za sprawdzanie bezpieczeństwa namiotów cyrkowych, a kiedy wali się ten cały cyrk rozpostarty nad naszymi głowami, to nikt tego nie zauważa. My sami tylko lękliwie spoglądamy w górę, a góra... Góra po prostu się wali. A taka ładna była premiera, a tacy źli są wicepremierzy teraz, a co będzie jutro? Cyrk nasz widzę, cyrk nasz widzę ogromny... Naród powoli wyjeżdża z kraju. Tam gdzie namiot cyrkowy nie sięga, gdzie woda czysta i trawa zielona, gdzie białe jest białe, a czarne, czarne. Henryk Brunon Szumielski - 09.08.2007. |
| © Henryk Brunon Szumielski - wszelkie prawa zastrzeżone. Webdesign: Mateusz Szumielski 2005. |