Przegrana płeć. Słuchając i patrząc. Świat schodzi na psy. O rzeczach niemożliwych. Zima! Karkołomny wywiad o niczym Rzeczywistość opaczna O poszukiwaniu wspólnych przodków, czyli o przodkologii. Tłuste nad Dupą. Fachowcy. Ludzie. Jesienny spacer. Badania. Noc w lesie. Kandydat Batmany Z k.Raju@i.zeŚwiata Rozkołysane życie. Jestem kretynem. Wiązanka. Podzwonne. Chuck Norris kontra Strażnicy Arizony. Humor i piwo. CBOS zbadało... Śnieg i głupie pomysły. Gra. Stres! Oszczędność czasu. Opera czyli prawo wyboru. O człowieku, który rządził... O pieniądzach... Przez moment... Historyjka, a nawet dwie. Kłamstwa plaży Siła sugestii Ginąca płeć Przyczepka Przykre to... Jacy będziemy? Kanał specjalny Seriale Na golasa proszę... Luźnopis Balowicze i balony Rondo Z pozycji małpy Jesień Paradoksy Role Ogaćcie się porządnie! Uproszczenia Rower Wielkie żarcie Na żywo |
|
Przegrana płeć Uczeni, głównie ci płci męskiej, udowadniają ostatnio coraz częściej, że świat powinien należeć do kobiet, bo do kobiet należy przyszłość. Kobiety od najmłodszych lat są bardziej pracowite, bardziej starannie odrabiają lekcje, mają ładniejszy kształt bioder i charakter pisma. Ponieważ od małego lekcje odrabiają starannie, i jest tak już od pokoleń, to dzisiaj okazuje się, że zdadzą do następnej, wyższej klasy ludzkości. Niezauważenie przeszły od "słabej płci" do istoty o silnej konstrukcji psychicznej, wytrzymałej, inteligentnej i długowiecznej. W tym czasie mężczyźni zamiast się doskonalić, ćwiczyć wolę, spostrzegawczość i przeć do przodu, woleli zabawy i igraszki, które zwali walką o byt. Kiedy byli strudzeni wypoczywali przy miodzie, piwie lub mocnej gorzale. Sporo czasu zajmowały im polowania i wojny. Wojna to także rodzaj polowania, na kobiety, aby zaspokoić chucie, i na mężczyzn, aby wykończyć konkurencję. Kiedy chwilowo nie było z kim walczyć dla rozrywki wynajdowali różne rzeczy, głównie takie, które mogły im sprawić przyjemność, lub takie, które ułatwiały życie kobietom. Wraz z upływem czasu, te ostatnie wynalazki zaczęły przeważać, bo kobiety potrafiły zmusić mężczyzn do pracy na swoją rzecz. A wszystko przez to, że mężczyznom nigdy nie udało się skonstruować sztucznej kobiety, która byłaby tak dobra jak prawdziwa, albo nawet lepsza. Wymyślili za to pralkę elektryczną, przez co kobiety mają znacznie więcej czasu niż ich prababcie. Wiadomo, ze wolny czas jest potrzebny do prawidłowego rozwoju duchowego i intelektualnego i dlatego dzisiaj kobiety, pod względem inteligencji stoją znacznie wyżej od każdego mężczyzny, nawet tego, który wygląda najmądrzej. Skretyniali mężczyźni, kiedy tylko uświadomili sobie, że "słaba płeć" to oni - bo z jednej strony są cherlakami, którzy żyją znacznie krócej od kobiet, a z drugiej mają dosłownie słabą płeć, taką, że i viagra nie zawsze pomaga. Zresztą viagrę także wymyślili na swoją zgubę. Teraz nawet na starość chwili spokojnej nie mają i muszą pracować, aby pieniędzy starczyło im na... viagrę. Wyemancypowana kobieta, umalowana i piękna wychodzi na polowanie i tylko od niej zależy, czy zwierzyna będzie leżała czy nie. Oto nowy rodzaj myśliwego i nowe zasady polowania - myśliwy tylko patrzy i wskazuje palcem, a zwierzę samo lezie w sidła, a jeżeli myśliwemu się nie spodoba, to gotowe jest zapłacić za strzał. Na tyle inteligencji jeszcze ma i rozumie, że są koszty, które trzeba ponieść. Sam strój przecież to kupa forsy. Uczeni, Berry Keverne i Azim Surami, odkryli, że mężczyzna przekazuje następnemu pokoleniu tylko muskulaturę i emocje, a inteligencję dziecko dziedziczy po matce. Doświadczeń na ludziach jeszcze nie było, ale lepiej ich nie przeprowadzać, bo wynik może się okazać jeszcze gorszy niż uczeni przypuszczają. Mężczyzna, powinien, więc być silny i głupi. To wystarczy. Kobieta ma całą resztę, i jako istota prawie doskonała, zrobi wszystko, aby przyszły świat - cywilizacja kobiet - był o wiele lepszy niż ten obecny. A my, mężczyźni możemy spokojnie iść na piwo. Nic już nam bardziej nie zaszkodzi niż my sami.Henryk Szumielski - 18.06.2007. |
| © Henryk Brunon Szumielski - wszelkie prawa zastrzeżone. Webdesign: Mateusz Szumielski 2005. |