Felietony - U mnie! U mnie!::Felietony::Artyku³y::Wywiady::Wiersze::Fraszki::Triolety::Limeryki::E-booki
Aforyzmy::Dziwny S³ownik::Publikacje::Ksi±¿ki::Bannery::Linki::Autor::::Ksiêga Go¶ci

WYBIERZ FELIETON:


 Zima!
 Karko³omny wywiad o niczym
 Rzeczywisto¶æ opaczna
 O poszukiwaniu wspólnych przodków, czyli o przodkologii.
 T³uste nad Dup±.
 Fachowcy.
 Ludzie.
 Jesienny spacer.
 Badania.
 Noc w lesie.
 Kandydat
 Batmany
 Z k.Raju@i.ze¦wiata
 Rozko³ysane ¿ycie.
 Jestem kretynem.
 Wi±zanka.
 Podzwonne.
 Chuck Norris kontra Stra¿nicy Arizony.
 Humor i piwo.
 CBOS zbada³o...
 ¦nieg i g³upie pomys³y.
 Gra.
 Stres!
 Oszczêdno¶æ czasu.
 Opera czyli prawo wyboru.
 O cz³owieku, który rz±dzi³...
 O pieni±dzach...
 Przez moment...
 Historyjka, a nawet dwie.
 K³amstwa pla¿y
 Si³a sugestii
 Gin±ca p³eæ
 Przyczepka
 Przykre to...
 Jacy bêdziemy?
 Kana³ specjalny
 Seriale
 Na golasa proszê...
 Lu¼nopis
 Balowicze i balony
 Rondo
 Z pozycji ma³py
 Jesieñ
 Paradoksy
 Role
 Ogaæcie siê porz±dnie!
 Uproszczenia
 Rower
 Wielkie ¿arcie
 Na ¿ywo






















































 



Zima.

Pojawi³a siê nagle. W dogodnym dla siebie czasie. Ma³o kto wierzy³, ¿e nadejdzie. Jest. Taki negatyw. Co by³o czarne jest bia³e. Co bia³e by³o - czarne jak sadza. Tylko kruki, rozdziobuj±ce krajobraz, takie szare bardziej, nijakie. Za to ha³a¶liwe bardzo. Ka¿dy ma racjê. Swoj±. Na zakrêtach ¶lisko. Na prostej dziury. Jak luki w pamiêci, bo najstarsi górale nie pamiêtaj± takiej zimy. Sk³óconej z porami roku, tak samo jak w³a¶ciciele poletek na szlakach zjazdowych. Przy okazji wiatr zwiewa to, co na wierzchu, i wygrzebuje sk±d¶ to, czego nie by³o widaæ. Dmie raz z prawej, raz z lewej. Teraz widaæ to, co by³o zakryte. Raz to, raz tamto. Raz u tych, raz u tamtych. Ale tylko jedni maj± racjê. Meteorolodzy maj± pe³ne rêce roboty. Ka¿dy interpretuje po swojemu. Niektórzy zaczêli rysowaæ nowe mapy. Kre¶l± na nich swoje wizje pogody na najbli¿sze lata. Inni mówi±, ¿e im to lata i aby do lata. Co bêdzie to bêdzie. Zreszt± wa¿niejsza jest pogoda tam dok±d siê wyje¿dza, a wiêc w Londynie, w Dublinie, w Berlinie, w Oslo i w Reykiawiku. Na Syberii bez zmian, wiêc przygotowañ specjalnych czyniæ nie trzeba. Za to dogadaæ siê mo¿na. Jak zawsze kiedy Polak z Polakiem na obczy¼nie siê spotka. Niektórzy têskni± do raju. K³opot w tym, ¿e nie wiadomo, który raj wybraæ. Jest kilka, a ka¿dy podatkowy. Niektórzy nie zauwa¿yli anomalii. Umarli wcze¶niej. Mo¿e i lepiej. Tych co siê znaj± na klimacie i tak jest za du¿o. Od przybytku g³owa boli. Przyjació³ poznaje siê przy korycie. Diabe³ straszniejszy ni¿ go maluj±. Baba z wozu, a ch³op za ni±. I molestuje. Taka jego ch³opska natura, wiêc musi. Mo¿na spodziewaæ siê tajfunów i rakiet ¶redniego zasiêgu. Te dalekiego nie dolec±. Albo zawróc± w po³owie drogi. Jak ptaki, które wol± ciep³e kraje. Ale s± takie co lubi± zimne. Te dolatuj±. Rozgl±daj± siê czas jaki¶ i lec± dalej. Najg³upsze wracaj±. I tak dooko³a Wojtek. To znaczy w kó³ko Macieju. W kó³ko Macieju lepiej. Wojtek podpad³. Wywalimy go z przys³owia. Chocia¿ samo "dooko³a" pozostanie. Nie mówi siê przecie¿ dooko³a Macieju. Maciej ma to robiæ w kó³ko, a nie dooko³a. Wiatr ¶wiruje. Przepraszam, mia³o byæ ¶wiat wiruje. Meteorolodzy z innych krajów patrz± na nasze mapy i nic nie rozumiej±. Niedouki. Patrz± i nie widz±. S³uchaj± i nie s³ysz±. I niech nie pukaj±, bo i tak nie zostanie im otworzone. Niech siê zajm± swoj± czê¶ci± lasu. My swój wyr±biemy do ostatniego ekologa. Rospudamy go. Raz, a dobrze. Referendum siê rozpisze - jaka ma byæ pogoda na najbli¿szy tydzieñ? Wystarczy postawiæ krzy¿yk. Potem, je¶li bêdzie inna, to wystarczy ustaliæ winnych. Zreszt± krzy¿yk postawi siê wcze¶niej. Kierowcy tirów tak¿e mog± oddaæ g³os. Przecie¿ to im najczê¶ciej wiatr wieje w oczy. Zimno. W tak± zimê nikt na ciebie ciep³o nie spojrzy. Nikt siê nie u¶miechnie. Nie podaruje kwiatka. Toby zaburzy³o walkê z go³oledzi±. U¶miechasz siê i fik. Ju¿ jeste¶ w zaspie po szyjê, albo po co innego. Pora¿aj±ca oczy biel. Sterylna czysto¶æ. Moralna. Oby tylko nie by³o odwil¿y. Bo znowu wylez± na wierzch zu¿yte prezerwatywy i kartoniki po sokach. Reklamówki i psie gówno. Na szczê¶cie nie zanosi siê. Zima trzyma siê mocno. Mróz, wiêc ulepiæ ba³wana trudno. Ale za to te, które ju¿ s±, stoj± pewnie. Mocno. Wbrew zapowiedziom ocieplenie nam nie grozi. Nawet w stosunkach miêdzynarodowych coraz trudniej o stosunki. Wieje ch³odem. Brawo. Zima w pe³nej krasie. Tylko ten nikczemny smutek tropików krz±taj±cy siê po k±tach. No có¿ na razie nikt nie jest doskona³y. Trochê czasu trzeba. Meteorolodzy zaczynaj± rozumieæ. Czuj± klimat. Lepiej ni¿ poprzednio. Bêdzie dobrze. Ju¿ jest dobrze. To dobrze. Zima jest piêkna!



"Jedna by³a m³odzieñcza, weso³a,
Jeszcze ¶ni mi siê, jeszcze mnie wo³a
(Ach. pusty ¶miech, niedorzeczno¶æ!),
Druga by³a ¿arliwa, gor±ca,
Czerwon± warg± jeszcze mnie tr±ca,
Trzecia - jesienna, czwarta - zimowa.
A pi±ta - ¶mieræ i wieczno¶æ."

Kazimierz Wierzyñski - "Pi±ta pora roku"


Henryk Szumielski - 03.03.2007.

       © Henryk Brunon Szumielski - wszelkie prawa zastrze¿one.                               Webdesign: Mateusz Szumielski 2005.