Felietony - U mnie! U mnie!::Felietony::Artyku³y::Wywiady::Wiersze::Fraszki::Triolety::Limeryki::E-booki
Aforyzmy::Dziwny S³ownik::Publikacje::Ksi±¿ki::Bannery::Linki::Autor::::Ksiêga Go¶ci

WYBIERZ FELIETON:


 Rozko³ysane ¿ycie.
 Jestem kretynem.
 Wi±zanka.
 Podzwonne.
 Chuck Norris kontra Stra¿nicy Arizony.
 Humor i piwo.
 CBOS zbada³o...
 ¦nieg i g³upie pomys³y.
 Gra.
 Stres!
 Oszczêdno¶æ czasu.
 Opera czyli prawo wyboru.
 O cz³owieku, który rz±dzi³...
 O pieni±dzach...
 Przez moment...
 Historyjka, a nawet dwie.
 K³amstwa pla¿y
 Si³a sugestii
 Gin±ca p³eæ
 Przyczepka
 Przykre to...
 Jacy bêdziemy?
 Kana³ specjalny
 Seriale
 Na golasa proszê...
 Lu¼nopis
 Balowicze i balony
 Rondo
 Z pozycji ma³py
 Jesieñ
 Paradoksy
 Role
 Ogaæcie siê porz±dnie!
 Uproszczenia
 Rower
 Wielkie ¿arcie
 Na ¿ywo






















































 



Rozko³ysane ¿ycie.

Ko³ysanie towarzyszy cz³owiekowi od dziecka. Jedn± z pierwszych rzeczy, która wpada ludziom do g³owy na widok p³acz±cego niemowlêcia, to wzi±æ go na rêce i poko³ysaæ. To mu siê chyba podoba, bo szybko przestaje p³akaæ. Potem p³acze tylko wtedy, kiedy nie jest ko³ysane. Co bardziej leniwi, s³abi lub mniej cierpliwi kupuj± ko³yskê. Mo¿na wyposa¿yæ siê w tak± z silnikiem elektrycznym i wtedy ko³yszemy dziecko przy pomocy pr±du, a sami mo¿emy siê w tym czasie ko³ysaæ - z m³od± ¿onk± - na pobliskiej hu¶tawce. W³a¶nie hu¶tawka - to kolejne wa¿ne w naszym ¿yciu urz±dzenie. Ko³ysz± siê na niej dzieci, m³odzie¿ i doro¶li. A je¶li takiej w pobli¿u nie ma? Có¿, wtedy idziemy do pobliskiej knajpy, wypijamy kilka drinków i ko³ysz±cym krokiem - zadowoleni - wracamy do domu. A co zrobiæ, je¶li wypili¶my o jeden drink za du¿o i chodzenie nam nie wychodzi? Wtedy - jak podaj± statystyki wypadków - wsiadamy do samochodu i wracamy autem. Zawsze ³atwiej na czterech kó³kach ni¿ na dwóch nogach, albo nawet na czworaka.

Telewizja poda³a niedawno, ¿e potrafimy je¼dziæ tak¿e wtedy, kiedy mamy we krwi ponad 5 promili alkoholu. Jedziemy, wiêc sobie spokojnie, tak d³ugo, dopóki nie namierzy nas policja, albo póki kto¶ na nas nie wpadnie. ¦rodki masowego przekazu nigdy nie podaj± jaki procent pijanych kierowców powoduje wypadki i jak ma siê to do procent trze¼wych kierowców, którzy tak¿e wypadki powoduj±. Podaj± tylko ilu pijanych kierowców zosta³o zatrzymanych. Je¿eli siê zatrzymali, to znaczy, ¿e rozumieli, co siê wokó³ nich dzieje. Mo¿e jest, wiêc taka grupa ludzi, którzy lepiej je¿d¿± po pijanemu ni¿ na trze¼wo? Mo¿e trzeba wybudowaæ odrêbne autostrady dla pijaków i niech sobie je¿d¿±? Aby tylko na nasze stare, dziurawe drogi nie wje¿d¿ali. Zabijemy siê na nich bez pomocy alkoholu.

Tak, bez ko³ysania nie ma ¿ycia. Na jednej z pokazywanych w telewizji reklam dwie kochaj±ce siê namiêtnie biedronki rozko³ysa³y samochód. Co to za auto, skoro mo¿e je rozko³ysaæ ma³y owad? No, dwa ma³e owady. Gdyby to byli ludzie, to pewnie po³amaliby w tym aucie amortyzatory, a teleskopy przebi³yby dach. Niez³± antyreklamê sobie producent zafundowa³.

A widzieli¶cie niby ko³ysz±cy chód modelek na wybiegu? To przecie¿ wcale nie jest podobne do chodu. Tak ludzie nie chodz±. Te dziewczyny poruszaj± siê tak, jak gdyby przesz³y w m³odo¶ci "heinemedinê". Pokrêcone jakie¶, kalekie. Nie mogê na to patrzeæ bez wzruszenia. Tak siê wzruszam, ¿e zaraz telewizor na inny kana³ prze³±czam. Mo¿e feministki powinny zaprotestowaæ? Jak mo¿na zmuszaæ ³adne kobiety, aby chodzi³y jak kaleki? To¿ to prawie to samo, co obyczaj krêpowowania kobiecych stóp w dawnych Chinach, czy jeszcze teraz praktykowana w Afryce - kastracja.

Wszystko siê ko³ysze. W polityce tak¿e. Co powo³aj± jakiego¶ nowego wa¿niaka, to zaraz go odwo³uj±. Co powo³aj±, to odwo³aj±. Teraz robi to prawica, potem bêdzie robi³a to lewica. Tylko pijani kierowcy nie maj± ¿adnej opcji politycznej - oni po prostu jad±. Dopiero jak dojad± na obrady, albo machn± policjantowi legitymacj± przed nosem- dopiero wtedy - widaæ kto, do jakiej partii nale¿y. Pijacy nale¿± do wszystkich.

Jest lato, wiêc ja teraz poko³yszê siê w hamaku...

Henryk Brunon Szumielski - 19.06.2006.

       © Henryk Brunon Szumielski - wszelkie prawa zastrze¿one.                               Webdesign: Mateusz Szumielski 2005.