Felietony - U mnie! U mnie!::Felietony::Artyku³y::Wywiady::Wiersze::Fraszki::Triolety::Limeryki::E-booki
Aforyzmy::Dziwny S³ownik::Publikacje::Ksi±¿ki::Bannery::Linki::Autor::::Ksiêga Go¶ci

WYBIERZ FELIETON:


 Opera czyli prawo wyboru.
 O cz³owieku, który rz±dzi³...
 O pieni±dzach...
 Przez moment...
 Historyjka, a nawet dwie.
 K³amstwa pla¿y
 Si³a sugestii
 Gin±ca p³eæ
 Przyczepka
 Przykre to...
 Jacy bêdziemy?
 Kana³ specjalny
 Seriale
 Na golasa proszê...
 Lu¼nopis
 Balowicze i balony
 Rondo
 Z pozycji ma³py
 Jesieñ
 Paradoksy
 Role
 Ogaæcie siê porz±dnie!
 Uproszczenia
 Rower
 Wielkie ¿arcie
 Na ¿ywo






















































 



Opera czyli prawo wyboru.

W czasach kiedy starano siê zaspokoiæ przede wszystkim podstawowe potrzeby ludzi czyli dostêp do kie³basy, cukru i papieru toaletowego oraz sznurka do snopowi±za³ek cz³owiek teoretycznie by³ dobrem najwy¿szym. Naprawdê liczyli siê ludzie, nie osoba. Indywidualizm by³ niemile widziany, rodzi³ k³opoty, generowa³ koszty, burzy³ ustalony ³ad spo³eczny.

Na jednym z licznie odbywanych spotkañ rozgorza³a dyskusja, co jeszcze powinni¶my zbudowaæ, aby ludziom ¿y³o siê lepiej. Jedna z uczestniczek spotkania powiedzia³a, ¿e w naszym mie¶cie powinna byæ opera, bo do Gdañska jest daleko, a powrót pó¼nym wieczorem poci±giem nie nale¿y do przyjemno¶ci. Zebranym pomys³ siê spodoba³. Zrobi³ siê szum na sali, kto¶ nawet zacz±³ klaskaæ. G³ówny bohater spotkania w odpowiedzi na tê propozycjê rzuci³ proste pytanie: Kto z was lubi chodziæ do opery? – i poprosi³ o podniesienie rêki. Na sali zapad³a cisza. Nikt rêki nie podniós³, nawet ta osoba, która przed chwil± rzuci³a postulat jej budowy. – Skoro nikt z was nie lubi opery, to nie bêdziemy jej budowaæ! Prosto, jasno, logicznie.

Na pozór. Potrzeby wy¿szego rzêdu rodz± siê w trakcie ¿ycia spo³ecznego - a do takich potrzeb zaliczy³by na pewno operê Abraham Maslov, twórca teorii potrzeb ludzkich. Cz³owiek powinien mieæ mo¿liwo¶æ wyboru. Mo¿liwo¶æ, nawet je¶li siê z niej nie korzysta, poszerza granice wolno¶ci cz³owieka. Wielu z ówczesnych uczestników spotkania nigdy w operze nie by³o. Pierwszy raz poszliby z ciekawo¶ci. Drugi ju¿ z chêci prze¿ycia spektaklu. Trudno, aby lubili chodziæ do czego¶, co nie istnia³o. Zreszt± powody udzia³u w tym samym spektaklu ró¿nych ludzi mog± byæ ró¿ne. Na przyk³ad:

W Pary¿u pewien Patryk
odwiedza³ liczne teatry,
a w niedziele -
burdele,
bo bardzo lubi³ akty.


Wielu ludzi lubi tañczyæ, lecz tañcz± dopiero wtedy, kiedy im zagraj±. Najlepiej je¶li mog± sami sobie wybraæ utwory i wykonawców oraz czas i miejsce. Prawo wyboru jest podstaw± demokracji. Dotyczy nie tylko wyboru przedstawicieli do jakiego¶ organu, ale tak¿e swobody dostêpu do dóbr wy¿szego rzêdu. Do teatru, kina, filharmonii, prezentacji tanecznych.

Istnienie w naszym mie¶cie formacji tanecznej poszerza zakres naszej wolno¶ci. Czy skorzystamy z tego czy nie to ju¿ nasza sprawa. Nasz wybór. Teraz, kiedy bez problemu mo¿na kupiæ sznurek, a nawet zrobiæ sobie z niego stringi, kiedy nie musimy staæ w kolejkach mamy znacznie wiêcej czasu na zaspokajanie potrzeb wy¿szego rzêdu. Trzeba wiêc je zaspokajaæ, bo cz³owiek zaspokojony jest lepszy, bardziej otwarty na innych i lepiej wykonuje tak¿e to, co nie zawsze lubi, ale zawsze musi. Szczególnie je¶li jeszcze nie wygra³ w totolotka.

Ka¿dy ma swoj± „operê” do której têskni. Tak bêdzie zawsze, bo wszystkich potrzeb nigdy nie uda siê zaspokoiæ. Ale próbowaæ zawsze warto.

Henryk Szumielski – 17.11.2005.



       © Henryk Brunon Szumielski - wszelkie prawa zastrze¿one.                               Webdesign: Mateusz Szumielski 2005.