Felietony - U mnie! U mnie!::Felietony::Artykuły::Wywiady::Wiersze::Fraszki::Triolety::Limeryki::E-booki
Aforyzmy::Dziwny Słownik::Publikacje::Książki::Bannery::Linki::Autor::::Księga Gości

WYBIERZ FELIETON:


 Kłamstwa plaży
 Siła sugestii
 Ginąca płeć
 Przyczepka
 Przykre to...
 Jacy będziemy?
 Kanał specjalny
 Seriale
 Na golasa proszę...
 Luźnopis
 Balowicze i balony
 Rondo
 Z pozycji małpy
 Jesień
 Paradoksy
 Role
 Ogaćcie się porządnie!
 Uproszczenia
 Rower
 Wielkie żarcie
 Na żywo
















































Ogaćcie się porządnie!


Baba ogaciła chałupę z dwóch stron. Z jednej rozwiesiła swoje majtasy, a z drugiej kalesony męża. Teraz z daleka było widać, że chata ogacona jest porządnie. Tak porządnie, że nawet jej widać - zza tych gatek - nie było.

Na niebie żadna chmurka nie przesłaniała słońca. Pranie szybko wyschnie - pomyślała patrząc z niesmakiem na bieliznę synowej. Sznur z tamtej strony domu wyglądał jak porwana sieć na ryby. Same sznurki. Po co coś takiego zakładać na siebie? Przecież taki sznur może - przy schylaniu - tyłek na pół przeciąć. No tak, ale co ona ma za tyłek? Ot, takie pięć minut. Głupi ten nasz Józek. Co on w niej widzi? Tak samo jest podobna do kobiety jak te jej stringi do majtek - mruknęła ze złością głośno.

- Co mamusia mówi? - zapytała synowa, która właśnie pojawiła się w progu. - A nic córeczko. Tak tylko sobie myślę, że twoje chyba wcześniej wyschnie.

W tym tekście słowo ogacić użyte jest w sposób żartobliwy. W rzeczywistości ogacić znaczy ocieplić, uszczelnić, zabezpieczyć ściany domu przed zimnem. Nie wszyscy pamiętają, że takie określenie istnieje. Nie wszyscy także już wiedzą co to są stringi. Czasy się zmieniają. Tylko ludzkie zachowania są zawsze takie same. I moda się nie zmienia. To co pod spodem w końcu zaczynamy nosić na wierzchu. Tak stało się z gaciami, które pierwotnie oznaczały ubiór wierzchni i tak pewnie - w niedalekiej przyszłości - będzie z majtkami.

Lato to okres, kiedy ludzie są bardziej radośni, pogodni, bardziej życzliwi i romantyczni. Niektórzy są romantyczni, a inni romansowi. Oto szkic portretu młodzieńca oczekującego na swoją dziewczynę:

Oko błyska, krew się burzy,
Wszystko mu się strasznie dłuży.

Biznesmen, który szuka letniej przygody na plaży:

Aby być pewnym sukcesu,
Dokłada do interesu.

A ja? Ja:

Tak się swą żoną zachwycam,
Że w zachwycie tym spierniczam.

Aby ktoś nie zrozumiał opatrznie - to jest przepis na produkcję piernika, który jak wiadomo im starszy, tym lepszy.

Lato to czas wędrówek. Idą turyści idą, a:

Co krok,
To w bok.

Wbrew pozorom, nie zawsze mam dobry humor i nie zawsze jestem pełen optymizmu, bo:

Na Żuławach jestem
Więc wpadam w depresję.

Latem inaczej wygląda krajobraz. Także ten polityczny. Można w nim dostrzec nawet elementy muzyczne:

Nucą elity na szczycie,
A na dole szemrze życie.

Ogaćcie się porządnie, bo lato się kończy i idą jesienne chłody. I nie liczcie na to, że dotychczasowe "bliskie stosunki" z dopiero co poznaną osobą zamienią się w "stosunki dalekie". Czy w ogóle ktoś słyszał o dalekich stosunkach? Mówi się raczej o natychmiastowym zerwaniu.

Było dobrze, było miło,
Właśnie dlatego, że BYŁO.

Henryk Brunon Szumielski - 14.08.2004.
       © Henryk Brunon Szumielski - wszelkie prawa zastrzeżone.                               Webdesign: Mateusz Szumielski 2005.