Kłamstwa plaży Siła sugestii Ginąca płeć Przyczepka Przykre to... Jacy będziemy? Kanał specjalny Seriale Na golasa proszę... Luźnopis Balowicze i balony Rondo Z pozycji małpy Jesień Paradoksy Role Ogaćcie się porządnie! Uproszczenia Rower Wielkie żarcie Na żywo |
|
Życie jest jak ruch na rondzie. Jedni wjeżdżają, inni zjeżdżają, a pozostali kręcą się w kółko. Różnica jest tylko taka, że z ronda każdy chce jak najszybciej zjechać, a z życia nie. Kręcimy się więc wokół tych samych spraw: nauka - praca - rodzina, pensja - wydatki, od pierwszego - do pierwszego, od choroby - do choroby, od wakacji - do wakacji, od zakochania - do odkochania, od sukcesu - do sukcesu... Każdy sam wie najlepiej wokół czego się kręci i ja wyjaśniać mu tego nie muszę. Kręcą się wszyscy, tylko jedni kręcą bardziej, a inni mniej. To zależy od człowieka, sytuacji, stanowiska i tego co można zyskać lub stracić. Inaczej kręci najbogatszy Polak, a inaczej najbiedniejszy. Inaczej oskarżony przed sądem, a inaczej sędzia przed Komisją, jeszcze inaczej prokurator przed prokuratorem. Ot, zwyczajne życie. Rondo. A prawdziwe ronda? Prawdziwe ronda mogą mieć nazwy. Nazwy bywają różne. Na przykład Gwiaździste, albo Waszyngtona, albo... Pospacerujcie trochę po kraju, a sami zobaczycie. Nie wiem czy ktoś znajdzie rondo, które się nazywa zgodnie ze swoją pokręconą naturą, na przykład: rondo W Kółko Macieju, albo rondo Dookoła Wojtek, a są to chyba nazwy najlepsze. Niestety nie tylko pieniądz gorszy wypiera pieniądz lepszy, ale to samo dotyczy nazw. Mówiąc krótko nazwy ulic często schodzą na psy, nic nie znaczą, z niczym się nie kojarzą. Chociaż są mądre, wydumane, przywołujące postacie prawdziwe, dla przeciętnego przechodnia lub przejeżdżacza ulicy są tylko nazwą i niczym więcej. Gdyby się nazywały jedna Blebleble a inna Glaglagla to nikt by się nie zdziwił więcej niż raz. Podejrzewam nawet, że dłużej by się zastanawiał co ona znaczy, niż kiedy wjeżdża w ulicę jakiegoś Kowalskiego. Nazwy ulic oparte o nazwiska ludzi, których można zaklasyfikować, do któregoś z nurtów politycznych są najgorsze. Dzielą, zamiast łączyć społeczność lokalną. Tak odbiera je część mieszkańców, ale gro i tak nie wie o kogo chodzi. Równie mocno, a nawet bardziej może tylko dzielić ludzi ulica Aborcji i ulica Prezerwatywy. Na szczęście takie nazwy są raczej niespotykane, bo w tym wypadku większość mieszkańców o co chodzi by wiedziała. Jeśli nazwiemy ulicę imieniem Kota w Butach, albo Królewny Śnieżki, czy Jasia i Małgosi, to nigdy jej nie trzeba będzie zmieniać, bez względu na to, która opcja polityczna będzie rządziła. Dlatego zalecam ostrożność przy takich nazwach jak ulica Czerwonego Kapturka. Tu może rozgorzeć dyskusja na temat Czerwonego - ze względów politycznych i Kapturka - ze względów moralnych. Nazwy ulic zobowiązują. Jeśli jest ulica Kwiatowa, to koniecznie trzeba tam sadzić kwiaty, a na Dębowej - dęby, a na Czołgistów? Sam nie wiem. Może warto postawić kilka starych czołgów? Dzieci będą miały frajdę. Tylko zamek w armacie lepiej zablokować, bo zabawę w wojnę łatwo zacząć, a trudno skończyć, o czym najlepiej wie prezydent USA, o ile ogląda telewizję i wie już, że wojna w Iraku trwa nadal. Te rozważania na temat nazw nie dotyczą konkretnego miasta, dotyczą każdego miasta, bo droga wiodąca na cmentarz wszędzie powinna się nazywać Ku Słońcu - optymizm jest potrzebny. Wszystko przed nami. Kręćmy się na tym rondzie jak najdłużej. W okresie przedświątecznym, szybciej niż zwykle. |
| © Henryk Brunon Szumielski - wszelkie prawa zastrzeżone. Webdesign: Mateusz Szumielski 2005. |