Felietony - U mnie! U mnie! :: Felietony :: Artykuły :: Wywiady :: Wiersze :: Fraszki :: Triolety :: Limeryki :: E-booki
Aforyzmy :: Dziwny Słownik :: Publikacje :: Książki :: Bannery :: Linki :: Autor :: :: Księga Gości

WYBIERZ ARTUKUŁ:


 1. O marzeniach
 2. Tolerancja - spór o definicje  czy próba zrozumienia?
 3. Filozofia - nowe pytania?
 4. Remscheid.
 5. Eksperymenty na ludziach.
 6. Ronneby - "Krzemowa  Dolina" w Szwecji.
 7. Czy patriotyzm jest nam do  czegokolwiek potrzebny?
 8. Analiza wiersza :)
 9. Bałkany - artykuł  polemiczny. Pisany w czasie  bombardowania Jugosławii.






































































Remscheid


Zbliża się okres wakacji i urlopów. Podróży bliższych i dalszych. Nieliczni udadzą się w podróż dookoła świata. Szczególnie ci, którzy właśnie wygrali główną wygraną w totolotka. Wielu z nas pozostanie w domach lub odwiedzi najbliżej zamieszkałych krewnych. Tak jest najtajniej. Ci, którzy przez cały rok oszczędzali, aby zrobić sobie wspaniałe wakacje oraz ci, których po prostu na to stać, wybiorą się gdzieś dalej.

Ponad sześćset kilometrów od granicy z Polską, blisko granicy z Belgią i Holandią znajduje się Remscheid. Tam urodził się, mieszkał i pracował Wilhelm Conrad Rentgen. Ale nie tylko dlatego warto tam pojechać.

Trasa wiedzie przez: Frankfurt nad Odrą, Magdeburg, Braunschweig, Peine, Hannover, Bielefeld, Gutersloh, Unna, Dortmund, Remscheid.

Remscheid - studwudziestosześciotysięczne miasto w Niemczech, w "Bergischen Land". Stara część miasta to Lennep. Pełna nazwa: Remscheid-Lennep. Miasteczko jak z bajki. Tak ładne i tak czyste, że wydaje się, ze nie może istnieć naprawdę. Jeżeli do tej pory wydawało się komuś, że Niemcy są hałaśliwi, wścibscy, gruboskórni i niezbyt mili, to tutaj na pewno zmieni zdanie. To wyjątkowo cisi, dyskretni, spokojni a przede wszystkim życzliwi ludzie. Dotyczy to nie tylko pieszych, ale także kierowców. Tutaj nikt na nikogo nie trąbi, nie pokazuje mu wyprostowanego palca, nie puka się w czoło, nie wymachuje rękami, nie klnie.

Nawet tak daleko od domu można usłyszeć polską mowę. Mieszkają tu Polacy, a przede wszystkim ci, którzy ileś lat temu wyjechali ze Śląska, aby poprawić swój byt. Nie brakuje także przedstawicieli innych nacji. Wszyscy jednak podporządkowują się regułom życia tutejszych mieszkańców. Młodzież do szkół dojeżdża rowerami oraz coraz częściej skuterami i motocyklami. Pewnie także samochodami, ale te jakoś nie rzucają się w oczy.

Ulice Lennep - wyłożone są drobną kostką kamienną, ułożoną równiej niż asfalt na naszych drogach. Wszędzie sporo zieleni i kwiatów. Tam gdzie zabrakło niezabrukowanej ziemi stoją duże donice i skrzynki. Stare domy maja pokryte ściany lub dachy "schiefer" czyli łupkiem kamiennym koloru srebrzystoszarego, niekiedy prawie czarnym. Zielone okiennice, białe ściany, kawałki muru pruskiego tworzą wspaniałe kompozycje. Okna to nie tylko widok na świat dla mieszkańców, ale swoiste dekoracje dla spacerujących na zewnątrz. Tego się nie da opisać. To trzeba zobaczyć. Zdjęcia tylko trochę są w stanie przybliżyć rzeczywistość.

Początki dziejów Lennep nie są znane. Mówi się o prawie siedemset siedemdziesięcioletniej historii. Dla współczesnego Lennep - poza samą interesującą architekturą - historia to przede wszystkim Wilhelm Rentgen. To dzięki niemu miasto jest znane na całym świecie. Dzisiaj w Lennep są dwa domy związane z Rentgenem. Dom w którym się urodził 27 marca 1845 roku, a w którym obecnie mieści się biblioteka i Muzeum Rentgena - obszerny budynek w którym nie tylko zebrano pamiątki po wielkim wynalazcy, ale zgromadzono także pierwsze aparaty rentgenowskie i ich bardziej nowoczesne modele. Tu można dowiedzieć się do czego mają zastosowanie promienie Rentgena, a nawet sprawdzić praktycznie jak to wszystko działa. Dla laików, czyli dla większości z odwiedzających bardzo atrakcyjny jest model człowieka z wszystkimi narządami wewnętrznymi, które podświetlane są w miarę omawiania ich przez nagrany na taśmie głos lektora. W tym samym czasie widzimy na monitorach zdjęcia rentgenowskie danego organu. Można tu także zobaczyć jak wynalazek Rentgena służy do prześwietlania starych rzeźb i sprawdzania czy obraz nie został sfałszowany.

W Remscheid znajduje się także, wybudowany w latach 1893-1897 najwyższy w Niemczech most kolejowy "Mungstener Brucke" łączący Remscheid z Solingen. Ma sto siedem metrów wysokości i czterysta dziewięćdziesiąt jeden metrów długości. Zbudowano go bez użycia śrub. Wykorzystano za to dwa miliony nitów. Jako ciekawostkę podaje się fakt, że budowano go z obu stron jednocześnie. Od strony Lennep i od strony Solingen. Kiedy obie połówki spotkały się na środku, to różnica wysokości pomiędzy nimi wynosiła tylko cztery milimetry. Oto dokładność, a było to przecież ponad sto lat temu.

Kiedy już pojedziemy tak daleko warto odwiedzić także położone niedaleko Wuppertal. Jest tu miejska kolejka, wisząca na jednej szynie (podobno jedyna taka w świecie) "Schwebebahn", której trasa biegnie wzdłuż płynącej przez miasto rzeki. Jest to często wykorzystywany przez mieszkańców i turystów środek komunikacji. Z wagonika kolejki jest dobry widok na miasto. Pewnego dreszczyku emocji dodaje fakt, że kilka lat temu kolejka spadła z szyny i kilka osób zginęło. Cała konstrukcja ma już ponad sto lat. Obecnie jest systematycznie remontowana.

Oczywiście to nie wszystkie warte obejrzenia obiekty. Są tu kościoły, katolickie i protestanckie i wiele innych godnych uwagi miejsc i budowli. Jeśli ktoś obawia się o miejsca noclegowe, to śpieszę z informacją, że w Remscheid znajdują się dwadzieścia dwa hotele. Jest w czym wybierać.

Miłych wakacji!

Henryk Szumielski - 27 maj 2001.
       © Henryk Brunon Szumielski - wszelkie prawa zastrzeżone.                               Webdesign: Mateusz Szumielski 2005.